You have not added an image yet. Please upload and apply an image.

KAMILA SAMMLER – ADAMAH (08.03.13)

KAMILA SAMMLER – ADAMAH (08.03.13)

CZAS

08.03.2013 – 05.04.2013

INFO

Instytut 116 prezentował w swojej przestrzeni fotografie Kamili Sammler – aktorki, fotografki. Prezentowany cykl nosił nazwę ADAMAH i jest bliska myśli Diane Arbus: Zdjęcie to tajemnica tajemnicy.

Jestem aktorką. 

Fotografia jest jak teatr: interpretuje świat,

wyraża myśli i emocje.

Teatr jest jak fotografia: kształtuje moje poczucie

harmonii, kompozycji i wyrazu.

Interesuje mnie człowiek w swej potędze

i ekspresji, ale też w wyrazie bólu i rozpaczy.

Zatrzymanie w kadrze siły oraz nietrwałości,

destrukcji naszego ciała i rzeczy. Pociągają mnie

sprzeczności: klasyczne piękno i destrukcja, ruch

i monumentalizm. 

Fotografia jest dla mnie rodzajem intensywnej

autoekspresji. Uprawianie sztuki to dla mnie

nieustanna próba poskramiania materii. Wierzę,

że fotografia pozwoli mi chociaż trochę ją oswoić.

Kamila Sammler

Niezwykle rzadko zdarza się, by ktoś zadebiutował wystawą indywidualną. ADAMAH jest takim wyjątkiem. Autorka – absolwentka PWST w Krakowie – daje przykład, jak wyniesione doświadczenia z pracy na scenie przenieść na inny obszar sztuki. Akt męski wymaga od fotografa dużej wrażliwości i kultury plastycznej, by nie popaść w banał, kicz. Paradoksalnie, po rocznym stażu fotograficznym, Kamila odnalazła własny klucz do przedstawienia wizji mężczyzny w zdewastowanej przestrzeni. Tu wszystko jest brudne, stary mężczyzna, rozbite ściany, okna, podłogi. ON, nagi, snuje się po wnętrzach…

Po co?

Może odpowiedź znajdziemy w tytule ADAMAH. W języku hebrajskim oznacza Ziemię, czyli jeden z żywiołów. Świat coraz bardziej obumiera. Żywioł wdziera się w otoczenie człowieka, a dla artysty tworzy wyrafinowaną, ponętną scenografię. Następuje proces socjalnej degradacji człowieka. Lecz nawet nagi człowiek zachowuje szczątki honoru, autorka świadomie monumentalizuje jego sylwetkę. Wierzy w niego. Tworzy metaforyczny obraz świata i losu człowieka. Może czekamy na coś, co nigdy nie nastąpi? Czyżby na Godota? A więc teatr – tak bliski Kamili…

prof. Sergiusz Sachno