You have not added an image yet. Please upload and apply an image.

WOJCIECH WALKIEWICZ – GOCŁAW (26.03.2015)

WOJCIECH WALKIEWICZ – GOCŁAW (26.03.2015)

WOJCIECH WALKIEWICZ – Gocław  – (aktualna wystawa)

CZAS

wernisaż 26.03.2015 godzina 19.00

MIEJSCE

Instytut 116 – Galeria
ul. Grochowska 116, 04-301 Warszawa

INFO

Archiwizacja
Zapis
Uwiecznianie
Na zawsze
Po wsze czasy
Na wieki wieków
ślad

PLAKAT WYSTAWY

Przygotowałem dwa zestawy: „ZamrozY” i „Balaton”. Obydwa są próbą zapisu chwili. Zdjęcia do
obydwóch robiłem tu, gdzie mieszkam: na Gocławiu w Warszawie, w 2013 r.

WOJCIECH WALKIEWICZ – absolwent Wydziału Operatorskiego na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach oraz Policealnego Studium Fotograficznego w Warszawie. Autor zdjęć do filmów i cykli dokumentalnych, programów telewizyjnych, filmów muzycznych i reklamowych. Autor reportaży telewizyjnych realizowanych na podstawie własnych scenariuszy. Od 2009 roku nie rezygnując z filmu, powraca do fotografii.

„ZamrozY”

Wykonując zdjęcia do tego zestawu użyłem 30-letniego negatywu Fotopan HL i aparatu własnej
konstrukcji. Powierzchnia klatki negatywu w tym aparacie jest większa od powierzchni obrazka,
jaki powstaje po przejściu światła przez obiektyw. Dzięki temu otrzymujemy pełną, okrągłą klatkę
otoczoną marginesem nienaświetlonej emulsji.
Emulsja światłoczuła pracuje od momentu swojego powstania. Na każdej rolce negatywu, oprócz
obrazu- zapisu błysku migawki, odciska swoje piętno czas: emulsja starzeje się, choruje, marszczy
i kruszy. Obraz będący zapisem tego procesu (w przypadku użytego przeze mnie negatywu
trwającego ponad 30 lat), może być dopełnieniem zapisu chwili zrobionym przy użyciu aparatu
fotograficznego. To, co pojawiło się po wywołaniu negatywu, jest sprasowaną na dwuwymiarowej
płaszczyźnie indywidualną historią tej rolki negatywu. I wszystkie znaki (punkty) i wszystkie
zdarzenia są tak samo ważne.
Na koniec spróbowałem powiedzenie „zamrozić czas” potraktować w sposób dosłowny. Wywołany
negatyw suszyłem na dworze, kiedy temperatura powietrza spadła poniżej -20 C. I to był ostatni
etap utrwalania czasu- jego zamrożenie.

„Balaton”. Ćwiczenie pamięciowe.

Od chwili powstania Parku nad Balatonem, trasę wokół jeziorka pokonuję niemal codziennie. I
najczęściej to nie są spacery, ale przejścia techniczne. Wpadłem w tym w rutynę i przestałem
zauważać drogę.
Założenia, jakie przyjąłem w tym projekcie były proste, a ich realizacja dosyć mechaniczna: obejdę
jeziorko Balaton w południe i w nocy, w lutym i w lipcu. Wykonam serię 12-stu zdjęć: sześciu
dziennych i sześciu nocnych. Tyle klatek mieści rolka negatywu 6×6. Zapisałem pozycje, z których
fotografowałem i opisałem kadry. Ten sam negatyw naświetliłem ponownie w lipcu, starając się
powtórzyć jak najdokładniej ustawienie aparatu. Zmieniła się pora roku i pora dnia o jakiej
zrobiłem drugie ekspozycje. Powrót do ustawień sprzed ledwie kilku miesięcy, pomimo notatek i
dokumentacji był o wiele trudniejszy, niż się spodziewałem, czasem niemożliwy.

Dziękujemy za pomoc w przygotowaniu wystawy
Centrum Promocji Kultury

w Dzielnicy Praga – Południe
m. st. Warszawy
ul. Podskarbińska 2, 03-833 Warszawa

logo CPK